METAL SCRAP RECORDS (for TOTAL DEATHzine #7)

Przed wami czytelnicy ostatnia rozmowa tego numeru Totalnej Śmierci. Po drugiej stronie w roli odpowiadającego stanąl człowiek odpowiadzialny za coraz bardziej próźnie działający label - Metal Scrap Records. Prosto z Ukrainy, specjalnie dla was Anatoly, który świetnie posługuje się naszym, trudnym dla obcokrajowców językiem. Zatem wyciągnijcie browary z lodówki, napełnijcie kufle, zapuście metalowy ?omot, zasiądźcie wygodnie w fotelu i przeczytajcie co ma do powiedzenia ten sympatyczny jegomość.

 

Hail Anatoliy. Gotowy na bój? Mam nadzieję, że tak, więc ładnie się przywitaj z czytelnikami TD zine.
Helleluja! Pozdrówki dla wszystkich czytelników Total Death zine od sąsiada z Zachodniej Ukrainy!!! In Metal We Trust, In Drink We'll Burn!

Jako, że mieszkam, Krosno leży niedaleko granicy z Ukrainą, swego czasu sporo ludków z okolicy jeździło do Was po trunki, fajki i inne dobra współczesne, bo tanio to wszystko można było kupić. Mnie bardzo przypadła do gustu wódeczka Nemiroff, ale ciekaw jestem, jakie ty możesz polecić zajebiste alkohole z Twojego kraju. A degustowałeś jakieś wódeczki, piweczka pochodzące z Polski? Smakowały? He, he, tylko nie pisz, ze jesteś abstynentem, bo mi pytanie rozwalisz, ha, ha...
Ale pytanko, kurde, akurat za moim fachem!  Teraz też jest nie drogo, jak dla Europy. Kiedy mieli u nas trasę Polacy z CRYPTIC (wspólnie z QUO VADIS), to bardzo śmiałem się z nich, w czasie, gdy podróżowaliśmy busem. Chłopaki nie mogli uwierzyć, że alkohol u nas jest tak tani. Pili wszystko, co było pod rękami, dla tego mieli „ciężką”, ale bardzo wesołą wycieczkę. Alkohole są różne, ale najlepiej kupować te, które są produkowane w zachodniej i w centralnej Ukrainie, jeżeli chodzi o wódkę. Wódka jest bardzo dobra, kiedy tylko zaczęło się produkowanie nowej marki, ale tylko jakieś może z pół roku. Później się trochę spiepsza. Niema różnicy, czy to Niemiroff, czy jakaś inna, teraz jest ich do pierona. Na południu (bliżej Krymu) produkują dobre wina, koniaki i szampany. Ale nie radzę nic kupować ze wschodniej Ukrainy - tanie i chujowe. Mieszkałem w Polsce przez osiem lat, dla tego próbowałem u was wszystko, co się pali i nie tylko. Różne rzeczy próbowałem, i spirytus też, ten, chujowy... różnie to było . Powiem szczerze, ze najlepsza wasza wódka, to jest najgorsza nasza. Proszę się nie obrażać, po prostu tak to jest. Ale nie mamy u siebie takiego dobrego piwa, jakie macie wy. Spróbowałem w Polsce dużo różnych piw, ze 30 rodzajów, a może więcej. Miałem swoje uwielbiane, i teraz  bardzo tęsknie za nimi . U nas najlepsze piwo produkują we Lwowie (też koło Polski), reszta - niema co próbować.

Tia, ciekawe stary jaka marka piwka tak cię zauroczyła? Swoją drogą stary co porabiałeś w Polsce  czyżby studia? Bo warto zaznaczyć, że nieźle posługujesz się naszym językiem, o czym może świadczyć chociażby ten wywiad. Nie miałeś ochoty zostać w naszym chrześcijańskim kraju, gdzie zamyka się szkoły, rujnuje szpitale, za to kościoły buduje się na potęgę, wszak najważniejsze zdrowie duchowe obywateli hehe?
Nie pamiętam wszystkich... pamiętam, że bardzo mi się podobało piwo Hevelius, ale potem gdzieś zginęła ta marka. Tatra, Tyske, Lech też były dobre, ale jak teraz mówią znajomi muzycy z Polski, już się spieprzyły. Nie, pracowałem po prostu, żeby zarobić na rodzinę. Stałem się bardzo dobrym fachowcem budowlanym w Polsce, a zaczynałem, w ogóle... u „Pana” na jabłkach. Musiałem się dobrze nauczyć języku i po prostu lekko mi poszło. Kiedyś nawet, w jednej knajpie w Kielcach, mało nie dostałem od dwóch skinów, za to, że nie uwierzyli mi, że jestem z Ukrainy. Myśleli, że po prostu coś tam im pierdole....Nie, zostać nie chciałem, chociaż proponowano mi samochód i nawet mieszkanie na stale.

Niewdzięcznik haha...Zanim jeszcze pogadamy o Metal Scrap Records, powiedź mi, czy u was panuje taki sam organizacyjny burdel i bałagan, przed zbliżającymi się mistrzostwami Euro 2012? Ty, zdaje się, jesteś mieszkańcem Kijowa, więc masz okazję obserwować te wszystkie prace z bliska...
O, kurde! Tutaj chyba jest jeszcze gorzej! Nie interesuję się specjalnie tym, bo nie jestem kibicem. Wiem tylko, ze ceny za noclegi, w tym czasie, w Ukrainie będą najdroższe na świecie . Już podnieśli ceny na pociągi więcej, jak w trzy razy!!! Dla tego nie radzę nikomu jechać do nas na mistrzostwa, już lepiej po nich, na jakiś koncert, wtedy będzie tanio i wesoło. Tak naprawdę, to nawet nie wiem gdzie mieszkam . Mamy dwa biura, jedno w Kijowie (Centralna Ukraina) i jedno, główne, w Berezhanach (na Ukrainie Zachodniej), nie tak daleko od granicy z Polska. Jeżdżę często z tam i z powrotem.

A no właśnie, w Berezhanach dowództwo nad Metal Scrap przejęła płeć piękna. Powiedź byku kim jest Natalia i jak doszło do połączenia wspólnych sił? Czy współpraca z kobietą w jakikolwiek sposób różni się od kolaboracji z facetem? A Natalka jest stanu wolnego i polskie chłopaki mogą starać się o jej rękę, bo pewnie niejeden metaluch chciałby mieć szefową labelu za małżonkę hehe?
Natalia  to jest moja małżonka. (No to panowie po ptakach haha - Ber.) Pracujemy razem prawie od samego początku. Ona trzyma w swoich rękach całkowicie techniczny zestaw labelu, tzn. wszystko, na czym trzyma się nasza stajenka: saity, grafiki, design, tłumaczenia, kontrakty, katalogi, dokumenty, magazyn   wszystkimi tymi rzeczami rządzi ona....Nie wiem, tak już jest, że dobrze mi się współpracuje z kobietami ....Chyba, polskie chłopaki troszeczkę się spóźniliście.

Na stronie internetowej Metal Scrap istnieje podstrona, poświęcona złodziejom, działającym w podziemiu. Przyznaj się stary, gdy cię tak zwodziłem z pytaniami do tej rozmowy, zmieniałem daty wysyłki, nie pojawiła się myśl, aby mnie tam wrzucić, hehe?
)))))) No, wiesz, przesadzasz! Nie udzielałbym ci teraz wywiadu, w takim wypadku. Poważnie mówiąc, żeby trafić na tę stronę, trzeba zrobić coś naprawdę złego, nieuczciwego, jednym słowem bardzo hujowego  dla kogoś w podziemiu, czy dla undergroundu w całości. Ta podstrona została zamknięta jakieś 4 lata, bo nie chciałem ją otwierać, i nie miałem  powodu, aby to robić. Ale trafiło się tak, że musieliśmy to zrobić.

Na liście wisi jeden osobnik, zajmujący się tym niechlubnym procederem, niejaki Armando Mutilador z Peru. Nakreśl, w kilku słowach, czym gostek ten Ci podpadł? Historia jest o tyle ciekawa, że pajac podszył się pod Deaththrasher, a na oficjalnej stronie magazynu, o tej nazwie, wisi oświadczenie zdecydowanie odcinające się od tego jegomościa.
Prawdziwym członkiem magazynu jest Armando Mutilator, a ten rip-offer obrał sobie wprawdzie takie same imię Armando Mutilador, wymienił tylko jedna literkę. Gość zdzierał z zespołów i labelów dyski, niby do recenzji i wywiadów w Deaththrasher Magazine, naprawdę nie mając nic z nim wspólnego. Wysłałem mu paczkę po raz pierwszy, po jakimś czasie on przekonał mnie, ze paczka zginęła w drodze. Wysłałem jemu jeszcze raz, i po tym dowiedziałem się, że to jest prawdziwy oszust, z jakim już od dawna nie spotkałem się. Za jakiś czas znowu pisał do mnie, żebym coś mu podesłał, ale dostał ode mnie linka na stronę o nim . Ale i tak musimy się pilnować, bo już wiadomo, że ten pedał znalazł sobie jakieś inne imiona i działa dalej!

Ha, a nie miałeś wątpliwej przyjemności poznania naszej gwiazdy rip-off Jareczka Piotrowskiego (God Is Dead Records/Profanation Records/Goat Horns Prod), człeka znanego w podziemiu ze swoich lepkich rączek? Uważaj stary, bo koleś właśnie wyszedł z więzienia i już zaczął kroić kolejnych ludzi.
Na szczęście nie, teraz będę uważał.

No to miej się na baczności, bo kolo również działa pod tysiącem pseudonimów. Jeszcze odnośnie tematu rip-off. Czy zawieszanie tego typu informacji w internecie przynosi, według Ciebie, wymierne efekty, w walce z tego typu procederem? Czy dzięki temu, że taki dział pojawił się na Twojej stronie, złodzieje omijają Metal Scrap szerokim łukiem? Prócz typa z Peru, nikt nie próbował cię wyrolować?
Nie wiem, dokładnie, jak to jest w przypadku mojej strony, ale jest jeden bardzo dobry sajt, który założył jeden z rosyjskich labeli (nie będę podawał kto konkretnie, ponieważ on nie afiszuje tam swojego imienia). Myślę, że to jest bardzo efektywne. Przynajmniej zawsze można sprawdzić adres czy człowieka w kwestii rip-off. Oto jest ten sajt: http://www.metalripoff.info/. Do tej pory znalazłoby się jeszcze kilku pretendentów  na włączenie do tej strony na naszym portalu, ale, na razie, daje im szansę na poprawienie sytuacji. Niestety, nie bardzo chcą . Jednego dupka z Grecji już „przytrzymuje” tak chyba z dwa lata, bo jest mi go po prostu żal, ponieważ jest właścicielem znanego w świecie labelu, ale widzę, że niema co żałować, kiedy człowiek nie rozumie, że robi nie tak, jak trzeba. Niedawno też zerwała się nam trasa po Europie (wliczając Polskę) przez jednego dupka z rosyjskiej agencji InnerSpace Event Promotion Group (St. Petersburg/Moskwa). Człowiek pokazał się z bardzo ze złej strony. Mało tego, ze odmówił zwrotu kosztów, tym którzy poszli na wiatr po jego winie (głównie ponieśli straty nasi koledzy z ExtraView Promotion, Ukraina), to nawet nie chciał wytłumaczyć się przed ludźmi, którzy już przyszykowali trasę na Ukrainie, w Polsce, Słowacji i Czechach...

Pasowałoby gościowi nieźle obić machę za takie zagrywki - niestety wszędzie znajdzie się pierdolony pasożyt. O ile dobrze się orientuję, Anatoliy, w podziemiu działasz nie od dziś, wcześniej wydając papierowego zinola. Pamiętasz jak odkryłeś, że istnieje alternatywny świat dla oficjalnej sceny? Co cię podkusiło, aby zacząć aktywnie działać w undergroundowym świecie?
Jasne, ze pamiętam! To było coś cudownego. 1993 rok. Służyłem akurat w wojsku. Pisałem listy do różnych metalowych czasopism w Rosji (niestety w Ukrainie z tym było słabiej). Tak poznałem się z jednym gościem z Rosji, który mi zaproponował stworzyć Metal Scrap Corporation, żeby sprzedawać różne rzeczy, związane z Metalem (vinyle, kasety, magazyny itd.). Już wtedy zaświtała myśl o wydaniu czegoś na papierze. W końcu, ten gość mnie oszukał (znowu oszuści) na pieniądze i zginął (dokładnie nie wiem, może po prostu zmarł). Jednocześnie zapoznałem się z człowiekiem, który teraz jest liderem zespołu Lucifugum. Ma na imię Igor Naumchuk. To on wciągnął mnie w wielki i ciekawy świat undergroundu, doradził przy zinku i innych rzeczach, za co  jestem mu wdzięczny do tej pory. A podkusiło mnie to, że jeszcze od 12 lat „sklejałem” w domu swoje magazynki. Pierwsze nazywały się ”Rock”, po jakimś czasie zmieniła się nazwa na „Metal”. Tłumaczyłem różne pisma z angielskiego, dostawałem i wklejałem zdjęcia. Robiłem to dla siebie, i po prostu to uwielbiałem...

Chciałbym, abyś powspominał, jak wyglądało ukraińskie podziemie w tamtym okresie, gdy zaczynałeś swoją przygodę z undergoundem? Gdyby przyszło ci porównać lata 90-te i obecne, które metamorfozy wyszły podziemiu na plus, a które dla odmiany są gówniane i do dupy?
Tak, to były bardzo piękne czasy. Ukraińskie podziemie było jeszcze słabe, ale już miało sporo dobrych zespołów, takich jak: BRAINSTORM, BOWELS, SARCOMA, INFECTED, INNERCELL, SUPPURATION (tak wcześniej nazywał się NOKTURNAL MORTUM),
EUPHORIA, DETONATOR (później LUCIFUGUM)... były metalowe zinki, takie jak: Death Voice, Shism, Icicle In Ass, Exorcist... i Metal Scrap, oczywiście . Tak jak wszędzie, plusy teraz mamy w jakości dźwięku, druku, profesjonaliźmie muzyków i wydawnictw... Kiepsko stało z tym, że teraz każdy patrzy na siebie i ciągnie w swoja stronę. Wcześniej to było jedno Metalowe bractwo. Dlatego mówię, że piękne to były czasy.

Troszkę przesadzasz stary, aczkolwiek faktycznie jest trochę tego motłochy, myśląca tylko o swoim zadzie i w dupie mająca podziemie i jego zasady - ale huj z nimi. Pierwsze wydawnictwa wypuszczałeś na kasetkach, niestety Abyss Angel, z roku '99, zamknął rozdział z tym nośnikiem. Nie zastanawiałeś się przyjacielu aby jeszcze kiedyś wydać jakąś pozycję na zasłużonej kasecie? Znam osobiście sporo osób, które kochają taśmy magnetofonowe i  uważają ten nośnik za jedyny i słuszny dla muzy metalowej!
Też kiedyś tak mówiłem i bardzo mi się nie podobało to zachwycanie dyskami kompaktowymi. Ale teraz przyzwyczaiłem się i, na razie, nie planuje nic produkować na kasetach. Głównie dla tego, że z tym  jest więcej kłopotów z produkcją i dystrybucją.

Postawiłeś na CD...Czy Ukraina to dobre miejsce do wydawania metalu? Chodzi mi o koszty, związane z tłoczeniem płyt, drukarnia, przesyłki? Dużo dokładasz do Metal Scrap? Czy dziś, gdy wszystko można za darmo zajebać w sieci, maniacy chcą jeszcze kupować oryginalne wydawnictwa?
Nie jest złe, ale są lepsze ... Tłoczenie płyt nie jest bardzo drogie, chyba tyle powinno kosztować, natomiast bardzo drogie jest drukowanie poligrafii. Przesyłki takie same, jak w całym świecie, mniej - więcej, tzn. bardzo drogie . Na każde wydawnictwo, wliczając promocję i dystrybucję, wkładam około 1200 - 1700$, zależy od nakładu. Nie tak dużo, ale trochę jeszcze kupują. Niestety, sytuacja z tym nie tak dobra, jak kilka lat temu.

Które z Twoich wydawnictw cieszy się największym zainteresowaniem metalowej braci, a które okazało się przysłowiową klapą?
95% naszych wydawnictw jest bardzo dobra i każde znajdzie swego słuchacza. O pozostałych 5% po prostu nie będę nic mówić. Było by bardzo złe, kiedy by wszystko było bardzo dobrze. Największym zainteresowaniem cieszyły się, chyba kasetka ABYSS ANGEL „Everlasting Breath Of Freedom”, dyski kompaktowe: QUO VADIS „Infernal Chaos”, AUTHORITY OF HATE „Crackdown”, DAMMERUNG „Dark Poetry”, CRYOGENIC IMPLOSION „Creation Of The New World”, ECLIPSE (wszystkie wydawnictwa), CRUSHER „Endless Tornment”... to do tej pory, a dalej zobaczymy.

Mocno mnie ciekawi, stary, dlaczego niektóre Twoje wydawnictwa są sygnowane pod szyldem Total Metal Records. Cóż to jest za twór i w jakim celu powstał?
Na początku, miał to być co - lebel tylko dla wydania zespołów zagranicznych. Później zmieniliśmy decyzje, i teraz na nim wychodzą i nasze zespoły. Teraz mamy, jakby, dwie stajenki. Może jedną sprzedamy kiedyś, nie wiesz, kto chce kupić?

Ja nie wiem, ale ogłoszenie poszło w świat, może zgłosi się jakiś głodny wydawniczej przygody maniak hehe. Do tej pory, w Twoim katalogu znalazły się kapele z trzech krajów: Polski, Ukrainy i Rosji. Planujesz powiększyć to międzynarodowe grono o kolejne kraje? Z którą nacią najtrudniej ci się współpracuje?
Tak, oczywiście. Mieliśmy dużo rozmów z zespołami z różnych krajów. Na razie, ani razu nie dogadaliśmy się. Więc, wychodzi na to, że czym dalej położony kraj, tym trudniej się dogadać.

Jak się domyślam, dostajesz od młodych kapel sporo materiałów demo, z prośbą o wydanie im stuffu. Czy po tylu latach, spędzonych w podziemiu, i przy nawale nowych nagrań przesłuchiwanie demówek nadal sprawia ci radość?
Tak oczywiście! Codziennie słucham po 20-50 materiałów od zespołów na wydanie, i, głównie, tych, co przychodzą do dystrybucji. Słucham  90% Undergroundnej muzyki, dla tego nawet nie mam pojęcia, jak teraz grają NAPALM DEATH, czy któryś z kultowych zespołów , nie interesuje mnie to (przesadzam, oczywiście).

Czy na twoją decyzję, o wydaniu danego zespołu, wpływa tylko i wyłącznie muzyka, czy również podejście członków danego zespołu do promocji, współpracy?
Muzyka, to jest pierwsze i główne, na co zwracamy uwagę. Promocje bierzemy na siebie. Są jeszcze inne rzeczy, ale to jest tajemnica zawodowa.

Haha ok, w takim razie nie drążę tematu. A czy w swojej karierze wydawcy spotkała cię niemiła niespodzianka i zespół, na którego wydaniu ci zależało, nie był zainteresowany współpracą z Metal Scrap i po prostu cię olał?
Nie, kurde, nie było czegoś takiego... Były zespoły, którym proponowałem wydanie, ale mieli już ofertę od innych labelów i nie chcieli z nich rezygnować, ale to jest normalne.

Anatoliy, teraz, na chwilę, daj się ponieść fantazji i wybierz pięć albumów z historii metalu, którymi z chęcią wzbogaciłbyś katalog Metal Scrap. Oczywiście, żeby nie było za łatwo, proszę o konkretne argumenty, dlaczego Twój wybór padł na te płyty, a nie inne...
Słuchaj, i tak nie jest łatwo... (No nikt kurde nie mówił, że łatwo będzie hehe - Ber.) tyle pytań na raz...„Reign In Blood”, „South Of Heaven”, „Seasons In The Abyss”, „Possessed By Fire”, „Fabulous Disaster”... bardzo mało dałeś mi do wyboru... po prostu, bo są zajebiste!!!

Dystrybucja wydawnictw Metal Scrap rozlana jest na wiele krajów, choć brak współpracownika w Ameryce Południowej czy Australii. Ciężko znaleźć tam jakiegoś uczciwego dystrybutora, czy to świadome pominięci tych rejonów świata?
Nie, odwrotnie, my bardzo chcielibyśmy mieć tam dystrybutorów, po prostu nie trafiliśmy na takich do tej pory. Mam nadzieję, że już niedługo.

W naszej branży nierozłącznym współpracownikiem, który pochłania sporo kasy, jest poczta. Ale ja nie o kasie...czy ukraińska poczta kradnie? Zdarza się, że giną przesyłki od i do ciebie? W Polsce to plaga, którą trudno wyplenić, bo jak pracownik poczty zarabia grosze, to niektórych kusi aby sobie co nieco zakosić...
Myślę, że nie więcej, jak wszędzie. Wcześniej, jakieś 15 lat temu, było to częściej spotykane, teraz nie. Chociaż, oglądałem w telewizji w wiadomościach, że kradną, i to sporo, ale mnie, chyba, jakoś to omija. Myślę, że po prostu, to co wysyłam, nikomu tam nie jest potrzebne, i raczej tak jest.

Powoli rozrasta się oferta Metal Scrap, bo do katalogu trafiły już takie bajery, jak czapeczki, t-shirty, naszywki, plakietki. Taki stuff cieszy się zainteresowaniem? Zdradź, przyjacielu, jakimi kolejnymi gadżetami i wydawnictwami planujesz w niedalekiej przyszłości wzbogacić ofertę swojego labela....
Absolutnie nie. Biorą najwięcej płyt CD. Produkujemy teraz jakieś magnety, ale to więcej idzie jako prezenty dla stałych klientów. Dlatego nic nowego, narazie, wymyślać nie będziemy.

Ok, dzięki wielkie, stary, za tę krótką pogawędkę. Życzę kolejnych zajebistych wydawnictw. Zdrówko!
Dzięki Krzysiek, za ciekawe pytanka! Życzę twojemu zinkowi by rósł i pulchną comiesięcznie! (Dzięki stary, choć powiem ci szczerze, że zdecydowanie szybciej niż zinol, rośnie mój brzuch haha - Ber.) Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich czytelników i chcę powiedzieć, że współpraca naszej stajenki z polskimi przyjaciółmi staje się coraz większa. Zobaczycie to już niedługo! Stay fuckin' Metall!!

object1205369700

total metal records logo

another side records logo

PNGLogo1

total metal pr agency logo

total metal distribution logo